Szabrowanie mieszkań pożydowskich - Stanisława Podlipna - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja nie byłam [pod gettem], ale tam ludzie chodziły. Handlowały z Żydami, na przykład takie były odważne, nawet ten Zbyszek, co w partyzantce był, taki chłopak on taki był ciekawy. To on tam chodził. Na przykład tak, Niemcy wyganiali tych ludzi. Strzelił ten Ukrainiec pod tą kamienicą. To już taki miał, że jak ktoś strzelił, to Żydy miały tłumoczki, już gotowe chodziło wszystko. A takie łebki chodziły później i szabrowały te mieszkania. Przynosiły. Naczynia, takie wszystko, takie. Bo Żyd nie wziął tego, tylko co najważniejsze, co na plecy wziął sobie. Co on tam mógł wziąść? Jedzenia trochę może, forsy, ten co miał majątek, a to wszystko zostało. To, to wszystko taka biedota z Kaliny to tam leciała. Tam szukały, tam przynosiły. Pamiętam takie, każdy poznawał: ,,O, u Żyda był, pod gietem, pod gietem, bo już o, w żydowskim chodzi”....
CZYTAJ DALEJ