Wieża ciśnień - Stanisława Podlipna - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam, że na Placu Wolności była wieża ciśnień. No pewnie, że pamiętam. To tam ludzie szły z wiadrami i grosik płaciły za wiadro wody. Nie wiem, czy to grosik, ale wiem, że grosikiem, grosiki, ale czy za dwa wiadra czy za jedno wiadro to nie wiem. Kolejka stała za wodą i ludzie brały. Ta wieża wysoka, pamiętam, była. To po wyzwoleniu to chyba zlikwidowali ją dopiero. Tak mi się zdaje. Wysoka była, biała. Murowana i otynkowana. I tynk był tylko na niej. A tu normalnie kran był i ludzie chodziły. Stopień tylko taki wyższy był. Ludzie wiadra stawiały i woda lała się. Ale to chyba tam nie było wodociągów jeszcze po mieszkaniach, kiedy tu po wodę chodziły, nie? A przecież tam i kamienice były, też te po schodach ludzie musiały chodzić. No nie była taka wysoka ta wieża, może ze trzy metry miała, może więcej. To nazywała...
CZYTAJ DALEJ