Żebracy i biedacy - Stanisława Podlipna - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Czy byli żebracy przed wojną?] Ooo, i kolejki były! Do takich na przykład jak u nas, na Wiejskiej, Franaszczuk był. Czy taki sklep na Kalinowszczyźnie, Żmudzkie co miały, ubój i sklep z wędliną. Rządy, to on miał i ubojnię, i sklep spożywczy, i z materiałami. To tam, w sobotę przeważnie, to kolejki [żebraków] były. A na cmentarzu we Wszystkich Świętych jak się szło, to po jednej stronie, dalej, alejkami siedziały babki, dziadki, i prosiły, i za dusze zmarłych. Teraz ksiądz siedzi i zbiera, i zapisuje na ten, a kiedyś to wszystko babki, dziadki siedziały. Dzieci nie żebrały. Tylko takie starowiny i to przeważnie takie, no nie wiem, ja tak się tam nie znałam, ale jak się tak rozmawiały, to że to na przykład gospodarz, babcia przepisała gospodarstwo córce czy synowi. Jak były dobre ludzie, to tam dawały, a nieraz to nie dawały babce jeść...
CZYTAJ DALEJ