Wspomnienia z okupacji - Stanisława Podlipna - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak wojna wybuchła z Niemcami, jak Niemcy na Rosję tak szli, już prawie pod Moskwą byli, to przywozili tutaj Niemców rannych. I tam pracował taki nasz znajomy, pan Szalast. Jego ojciec to mówił, że transport przywożą: „Dzisiaj będzie transport rannych z Rosji”. To myśmy dzieci takie lecieli i tak śmy obserwowali. To na noszach… Bo on opowiadał, bo on pracował w szpitalu tam. To mówił, że bez nóg, poodmrażane wszystko. Brzuchy miały te Niemce odmrażane i tutaj wszystko do tego szpitala przywozili. Jednego razu, pamiętam, to w szkole, za Niemców, krzyknęli: „Łapanka”. I nauczycielka kazała prędko uciekać do domu dzieciom, bo łapanka będzie. A skąd to było? To nie wiadomo. Wszystkie dzieci, pamiętam, jak kto stał. Ja pamiętam, miałam...
CZYTAJ DALEJ