Żydowski sklepikarz Bocian i jego rodzina - Stanisława Podlipna - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Był sklepik spożywczy – to też nie wiem, jak on się nazywał, czy to miał przydomek Bocian, czy Żyd się nazywał Bocian. To tego to też nie wiem. Bo każdy szedł do Bociana. Ale czy to możliwe, żeby się Bocian nazywał? Żyd, Bocian? Żyd miał taką brodę dużą, rudą pamiętam. A Żydówka, Bocianowa, taka malutka była. Ale oka miała takie przymrużone. Bo tutaj na Wiejskiej mieszkał Wiczkowski. A miał dwóch synów ten Wiczkowski. Bonek się nazywał syn, taki drań był. A ojciec w zielonym mundurze chodził jako strażnik więzienny, ten Wiczkowski był. Więzień pilnował. Na zamku było więzienie i on był w więziennictwie, no. A miał takiego syna, tego Bonka, bo dobrze im się powodziło przed wojną. Jak już miał ktoś taką posadę, to już taki rozpuszczony był. Stacho to był taki grzeczny, a ten Bonek, to był taki diabeł. I on...
CZYTAJ DALEJ