Targ przy ulicy Towarowej - Stanisława Podlipna - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Co to jest zojda? Tłumok. Pamięta pan? Nie, człowieku, ty dziecko jeszcze jesteś, nie pamiętasz. Każda babka miała taką płachtę lnianą. Dwie bańki na plecach, tu jeszcze koszyczek se wiązała, a tam po dziesięć litry mleka. No przecież z Strześniowa, z Jakubowic, z Zadębia wszystkie babki na plecach nosiły na Kalinowszczyźnie albo i na targ mleko, jajka, ser i śmietanę. To wszystko na plecach babki nosiły. Na piechotę chodziły. Jak tam miały jednego koninę, co ledwo żył, to jak miały tam jechać? Tak. O, tam z widzenia znałam [te kobiety]. A tak, to nie znałam… Pamiętam przed wojną, to tutaj, jak szedł ten ogródek jordanowski na Kalinowszczyźnie – wie pan, gdzie to jest? Naprzeciw kościoła, tutaj ten ogródek taki, co to naprzeciw domu starców. Tam jak Towarowa jest. No to przy Towarowej to tam był kiedyś targ. Te...
CZYTAJ DALEJ