Szkoła powszechna nr 10 - Stanisława Podlipna - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Miałam siedem lat [jak poszłam do szkoły]. To była szkoła powszechna, dziesiątka, na Tatarskiej. To tam pięć klas było. Ujma się nazywał woźny. Kierownik nie wiem jak się nazywał. Zapomniałam. Ale kierownik takie miał nazwisko niemieckie. Jego Niemcy aresztowali. Nie, nie Niemcy, tylko tutaj później go aresztowali, po wyzwoleniu został aresztowany. On i taka nauczycielka Gołębiowska. Ona uczyła historii. Ale pamiętam, że ta Gołębiowska to do nas powiedziała tak, to była starsza pani taka, że: „Pamiętajcie – mówi – mnie już nie będzie, ale – mówi – za Warszawę, to jeszcze będą tacy, co odpowiedzą za Powstanie Warszawskie”. To Gołębiowska. I później aresztowały ją i tego kierownika. A pamiętam, jak byliśmy właśnie po wyzwoleniu, chodziliśmy do szkoły, tośmy „Rotę” śpiewali co dzień. Na korytarzu...
CZYTAJ DALEJ