Aza i Zora - psy ojca - Stanisława Podlipna - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Aza i Zora – psy ojca Aza to chyba zdechła, a Zora to jak był front, jak strzelanina była w czterdziestym czwartym roku, ona była szczenna, to sobie norę wykopała i tam się oszczeniła. A myśmy jeszcze mieli od niej psa. Boj się nazywał. Ojciec tam takie wymyślał imiona. Ale taki był, taki wilczur. I pamiętam, Azę ktoś ukradł i dwa szczenięta były. Wiem, że to jakiś żołnierz polski wziął – a czy ruskie czy ktoś, zabrał Zorę, bo Aza zdechła. A tego Boja myśmy mieli. Tak te psy chodziły tak noga za nogą za ojcem. To przyjechał, pamiętam, jakiś wojskowy – to nie wiem, czy to był – trzy miał gwiazdki, czy kapitan czy ktoś – do ojca. zabrał tego Boja. I takie oświadczenie tylko napisał ojcu, że: „Zabieram”. Podpisał się ten kapitan, pieczątkę dał i zabrał tego psa nam....
CZYTAJ DALEJ