Anegdota o telefonie - Elżbieta Kowalik-Sposób - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Anegdota o moim bracie i bratowej. Oni bardzo długo czekali na telefon i w końcu ten telefon im założono. Mój brat był na dyżurze i bratowa podekscytowana dzwoni do niego, że założony telefon. Ale brat był przy operacji, w związku z tym nie mógł odebrać, to przekazała pielęgniarce, żeby mąż do niej zadzwonił. Brat opowiadał, że po skończonej operacji poszedł na dyżurkę, pielęgniarka mówi, że żona dzwoniła i żeby oddzwonić. To oddzwania. Zgłasza się żona. Mówi, trajkocze zadowolona, że ten telefon założyli w końcu po tak długim czasie oczekiwania i mówi: „A wiesz jaki mamy numer telefonu?”. A mój brat mówi: „A jak bym nie wiedział, to jak bym zadzwonił?”. Ona mówi: „Aha, no prawda, podałam. No co, mogłam zapomnieć, nie?”. Także tak ludzie byli zafascynowani tym, że dostawali telefony. Teraz to nie...
CZYTAJ DALEJ