Rodzina - Elżbieta Kowalik-Sposób - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mój dziadek, to znaczy ojciec mojej mamy, nazywał się Władysław Leszczyński. Jego żona Bronisława Leszczyńska, z domu Pietroń. Muszę tu nadmienić, że w tamtych czasach dziadek popełnił mezalians. Bo mój dziadek był z innej sfery, babcia była z innej sfery. Babcia była z tak zwanej sfery chłopskiej. Natomiast dziadek był ze sfery arystokratycznej. Ja pamiętam, co prawda jako dziecko, ale pamiętam, jak siostry mojego dziadka miały mu bardzo za złe to, że dziadek poślubił kobietę z niższego stanu. Dziadek przyjechał z Wołynia do Lublina i miał rozpocząć pracę w Lubartowie, w hucie. Zamieszkał u mojego pradziadka, czyli swojego teścia. I tak poznał moją babcię. Oczywiście zakochał się, spodobała mu się i się ożenił z babcią. I tak już...
CZYTAJ DALEJ