Park Ludowy - Elżbieta Kowalik-Sposób - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jako dziecko, chodząca do szkoły podstawowej nr 22, bardzo często odwiedzałam z ojcem Park Ludowy. Park Ludowy był przepięknym miejscem wypoczynku dla ludzi mieszkających w okolicach, czyli Bronowice. W niedzielę, przy jakichś świętach ludzie tam przychodzili, odpoczywali. Tam była kawiarnia. Można było wypić kawę, herbatę, zjeść lody. Był samolot, który był niesamowitą frajdą dla dzieci, bo można było wejść do środka, zobaczyć, jak to w samolocie jest, więc był oblegany bez przerwy. Mało tego, tam były porobione też jezdnie, ronda, skrzyżowania. Wypożyczalnia rowerów była. Można było sobie wypożyczyć rower, jak ktoś nie miał własnego, i pojeździć. A prawdopodobnie raz w miesiącu przychodził tam milicjant i można było sobie wyrobić, jak ktoś dobrze już jeździł na rowerze, kartę rowerową. Ja...
CZYTAJ DALEJ