Górna 5 - Halina Nowakowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nasz adres był: Górna 5, mieszkanie 1. Mieliśmy dwa pokoje z kuchnią. Było wejście od kuchni, tam przychodziły ze wsi kobiety, co jajka przynosiły, czy mąkę, i było wejście do dużego pokoju z bramy, tak kilka schodków do góry. Więc jak ktoś przychodził w gości, to tamtędy. Ja chodziłam do takiego przedszkola, które nie miało swojej stałej siedziby. Nasz pokój był bardzo duży i to przedszkole nieraz miesiąc było u nas. Mama robiła w pierwszym pokoju jakieś śniadanie dla dzieci, a w dużym pokoju myśmy mieli nauczycielki i żeśmy się bawili. To mieszkanie było wygodne, dwa pokoje, nas było czworo, ale był taki moment, chyba w 1947 roku, bardzo dużo ludzi jechało do miasta, zostawal i dokwaterowywani, na Chopina, na Narutowicza. Na przykład, rodzina czteroosobowa...
CZYTAJ DALEJ