Nauka i praca w melioracji - Halina Nowakowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Poszłam do szkoły, jak miałam sześć lat, więc skończyłam powszechną szkołę, mając chyba trzynaście. Szukałam jakiejś szkoły, bo chciałam szybko pracować, żeby rodziców odciążyć, bo tata tylko pracował cały czas. W tym czasie bardzo reklamowali nową szkołę geodezyjną. Mieściła się ona w Zespole Szkół Budowlano- Drogowych. Poszłyśmy z koleżanką do dyrektora, porozmawiałyśmy, na czym to polega, bo w ogóle się nie orientowałam, co to jest geodezja. Wytłumaczył nam, tylko zaznaczył, że geodezja to matematyka, a ja nie bardzo lubiłam matematykę. Ale zdecydowałam się. I zaczęłyśmy chodzić do szkoły, to było technikum, miałyśmy ogólnokształcące przedmioty i techniczne przedmioty, właśnie oparte na matematyce, budowa mostów, torów kolejowych, to okropnie trudna sprawa obliczyć i...
CZYTAJ DALEJ