Plażowanie - Zofia Zabadała - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak nie było jeszcze basenu na Lubomelskiej, to w lecie przychodziliśmy na łąki Chrzanowskiego. W rzece się kąpało, bo rzeka czyściutka była. Później była myjnia PKS-ów gdzieś przy Czechowskiej i jak płynęła rzeka, to już płynęła kolorowa woda, bo z benzyną czy ze smarami. Ale na początku to była czyściusieńka rzeka i właśnie przy łąkach Chrzanowskiego było fajnie. Tam się kładło na koce i plażowanie było, jak były wakacje....
CZYTAJ DALEJ