Po południu to był nasz teren - Zofia Zabadała - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Było kilka stanowisk, gdzie wyrabiano glinę. Przy jednym mogły stać dwie osoby. Było takie korytko i w nie wkładali jakoś glinę. Później czymś ścinali to. Bo to oglądało się. Później odwracali tak jak babki i ktoś zabierał te cegły do suszarni. One miały tylko dachy i takie wolne przestrzenie. I jak już nie było robotników po południu, to teren był nasz. Był jeden stróż, to co on tam mógł. Jakoś nikomu nic się nie stało. My byłyśmy mądre dziec Ale to był teren otwarty. Jak się gdzieś szło, to też się tędy skracało drogę....
CZYTAJ DALEJ