Mój ojciec biznesmen - Feliks Trojanowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ojciec mojego ojca, czyli mój dziadek, był majstrem budowlanym. Budował między innymi Stalową Wolę i inne obiekty w Małopolsce, a ojciec był taki wędrowny. Zakładał sady. Z zawodu był masarzem, był kierownikiem masarni w Kraśniku. Prowadził też duży punkt skupu owoców przez spółdzielnię w Kraśniku. Mając własne sady, robiliśmy eksport swego czasu do Rosji, wagonami się wysyłało jabłuszka. To była marna cena, ale pozwalała się utrzymać przy życiu w miarę spokojnie, chociaż to też wymagało wysiłku. Pamiętam, że w szkole podstawowej i liceum to była zawsze taka akcja. Na jesieni był zbiór owoców, a w zimie sortowanie tych owoców, zbijanie skrzynek i przygotowanie eksportu. Takie były zabawy. Nie było telewizji, nie było komputerów, rodzice nie pytali się: czy dziecko chce?, co dziecko chce?, kim...
CZYTAJ DALEJ