Zapisy na cegłę - Feliks Trojanowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieszkaliśmy w Kraśniku, cegielnia była w Spławach. Ale przez całą jesień i zimę przychodzili ludziska – szczególnie w niedzielę, po mszy – przynosili pieniądze i brali zapisy na któryś miesiąc. Ojciec to oceniał, w którym to momencie będzie możliwe. W tej chwili tak nie ma, w tej chwili trzeba walczyć o pieniądze od klienta. A kiedyś klient przynosił pieniądze, jak to mówią, w teczce, trochę inne czasy....
CZYTAJ DALEJ