Praca w cegielni - Feliks Trojanowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To była cegielnia na przedmieściach Kraśnika. Woziłem surówkę do pieca i wyciągałem z pieca gotowe cegły, sortowałem. Tego typu zajęcia były bardzo ciężkie dla chłopaka 16-17-letniego, to ręce trochę wisiały, jak przychodziłem do domu. Takie były początki. Nie robiłem formy, nie robiłem produkcji. Na to byłem chyba jeszcze za słaby, tak jak oceniam, bo to jednak trzeba dużo siły, to jest kilkanaście ton dziennie przerzuconych. Natomiast takie roboty transportowe i segregacyjne – tak. Takie były moje początki....
CZYTAJ DALEJ