Cegielnia mojego ojca - Feliks Trojanowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W 1971 roku mój ojciec założył pierwszą cegielnię ze wspólnikami, później to się rozleciało. W międzyczasie na kilkuhektarowej działce w Spławach, pod Kraśnikiem, gdzie miał sady i plantacje porzeczek, truskawek, zaczął produkować cegłę, tylko surówkę do wypału. Potem, ponieważ te spółki nie wyszły, postanowił wymurować piec z własnych środków, wtedy nie było jakichś pożyczek. Ciężko było. Ja już wtedy byłem inżynierem po studiach. Brałem czynny udział w budowie tej cegielni, nawet pomagałem sprzęt z Lublina sprowadzać, żeby jakoś przyspieszyć trochę, jeżeli chodzi o ludzi, o nadzór budowlany – miałem uprawnienia już wtedy. A wzory były obok. Wtedy było kilka typowych rozwiązań, które Izba Rzemieślnicza w Lublinie kolportowała i to były rozwiązania dosyć dobrze wykonane. Trzeba było tylko tego...
CZYTAJ DALEJ