Wywłaszczenia na Drobnej - Maria Salasa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mojej koleżanki rodzice bardzo przeżyli wywłaszczenie, bo ich dom był murowany, piętrowy, mieli duży ogród – ładny był ten ogród, zadbany. Były różne domki, były też takie klitki, to te rodziny może były zadowolone, że dostaną nowe mieszkania. My na przykład byłyśmy z mamą już tylko obie, ja jeszcze nie byłam zamężna, mama już była wdową, rodzeństwo się wyprowadziło od nas. Więc wszystkie remonty spadały na nas. Trzeba było dach reperować, trzeba było malować. No tak średnio. Żal nam było tego domu. Jak go rozbierali, to prawie płakałam, bo się człowiek urodził w tym domu i całe dzieciństwo, całe życie spędził. Za mąż to wyszłam dopiero, jak byłam już na Lipińskiego, dosyć późno. Mama też przeżyła. Mama uczestniczyła w wykończeniu tego domu, tego mieszkania, w którym mieszkali rodzice. Więc jedni...
CZYTAJ DALEJ