Ucieczka - Elżbieta Puacz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jednemu Żydowi udało się uciec z cegielni. Gdzie było mu najbliżej? Do naszego domu. Bramka nigdy nie była u nas zamykana, więc wpadł na podwórko, potem do klatki schodowej. Zobaczył piwnicę w klatce schodowej. Piwnica też nie była zamykana. Skrył się w piwnicy! I tutaj właśnie ten Żyd trochę źle zrobił, bo żeby dobrze popatrzył, to w piwnicy był taki loszek. Gdyby on wszedł do tego loszku, to by go nikt nie zobaczył. Ale on nie zauważył tego loszku. Tylko tam siedział: jadł kartofle, buraki, marchew, co tam było w tej piwnicy do zjedzenia – to jadł. Mieszkała u nas taka niemowa, nazywała się Broncia. Na drugi dzień, raniutko, ona weszła do piwnicy i zobaczyła jego. Narobiła tak piekielnego wrzasku, jak tylko niemowa może krzyczeć. Okropnie krzyczała. I on uciekł. Gdzie uciekł? Do kogo uciekł? Czy udało mu się...
CZYTAJ DALEJ