Rozmowy z ojcem - Elżbieta Puacz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Bardzo kochałam swego tatusia. Ile razy był na poczcie, to starałam się tak zrobić, żeby jakoś do tatusia zadzwonić. Oczywiście, jako dziecko nie zawsze mi się to udawało. Ale kiedy mi ktoś pomógł, dodzwoniłam się, wówczas tatuś mówił: „Dzień dobry Lalusiu”, bo tak mnie nazywał – Lalusiu. A ja, każde słowo zaczynałam od litery "a": „A dzień dobry, a tatusiu”. „A co ci przywieźć?” „A banana”....
CZYTAJ DALEJ