Chleb - Elżbieta Puacz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W okresie okupacji niemieckiej, cegielnia nadal pracowała. Tak jak pracowała przed wojną, tak pracowała i przez całą okupację niemiecką. Z tym że Niemcy prowadzili z Majdanka ludzi do pracy przy cegielni, przez ulice Mickiewicza, Kochanowskiego i Rejtana, a więc koło nas. Doprowadzali ich do tych stołów, przy których wytwarzali cegłę. Oni codziennie ich prowadzili na te roboty. Jednego razu, idzie właśnie grupa więźniów, prowadzona przez Niemców. Ja stoję, i miałam ze sobą chleb, który mi mamusia dała do szkoły. Więc wtedy kiedy wiedziałam, że Niemiec nie patrzy na mnie, rzuciłam ten chleb i któryś z więźniów go podniósł. Ale wtedy kiedy podnosił, potknął się o coś. I przez to potknięcie naraził się Niemcowi, bo zaczął go strasznie bić, taką nahają długą, którą miał przy sobie. Ten więzień skulił się z bólu, a on go...
CZYTAJ DALEJ