Wybuch wojny - Elżbieta Puacz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Okupacja niemiecka zaskoczyła nas. Bombardowania i ryk syren, serie z karabinów maszynowych – to wszystko było przerażające. Uciekliśmy do dołu w ogrodzie, matka wzięła ze sobą mojego braciszka, maluśkiego, dopiero się urodził, i zawinęła go w pierzynkę. Bała się, że będzie z samolotu widać białą plamę i tu mogą rzucać bomby. Dlatego też moja ciotka dokonała bohaterskiego czynu, bo po prostu położyła się swoim ciałem na tej pierzynce, a miała ciemny płaszcz, żeby nie było widać. Nasza lokatorka miała to nieszczęście, że ile razy się czegoś bardzo przestraszyła, tyle razy musiała biec do ubikacji. I kiedy właśnie nastąpił nalot, ona również cały nalot spędziła w ubikacji. Nie byłoby to takie trudne, gdyby nie to, że wiatr wyrwał drzwi, a wtedy ubikacje były na dworzu. Wiec miała jak na dłoni: i reflektory, i...
CZYTAJ DALEJ