Miałam szczęście do nauczycieli - Alicja Dryglewska-Romaniszyn - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Moja szkoła przy alei Kraśnickiej była w piętrowym domu i on stoi do dzisiaj. Mnie uczyła tylko pani Wójtowicz. To była bardzo dobra nauczycielka, uczyła matematyki, polskiego i kaligrafii. Później uczyła jeszcze pani Kazimiera Górska, ona przyjeżdżała gdzieś z okolic ulic Weteranów, Czwartaków. I jeszcze uczyła jedna nauczycielka, nie wiem, czy Ferenc się nie nazywała. Więcej tu nie było nauczycieli. Czasami nawet się uczyło w klasach łączonych, jak nauczyciel się rozchorował, a lekcje musiały się odbyć, to się drzwi otwierały i były lekcje wspólne dla dwóch różnych klas, bo oczywiście było po jednej klasie każdego rocznika. Później ta szkoła została zlikwidowana, umarła śmiercią naturalną, bo w 1961 roku została utworzona szkoła nr 29. Tam wychowawczynią moją była pani Julia...
CZYTAJ DALEJ