Dom rodzinny - Alicja Dryglewska-Romaniszyn - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Były trzy pokoje i kuchnia. Lekcje albo się odrabiało w kuchni, albo się odrabiało w pokoju. Ja zawsze miałam swoje miejsce, które lubiłam, przy okrągłym stole w kuchni i obok było miejsce mojego ojca. A tak, kto gdzie usiadł, tam siedział. Pokoje miały około dwudziestu metrów. Jak były urządzone? Łóżko było, czy tapczan, stół, biblioteczka, dużo książek u nas było, bo mama lubiła bardzo czytać, zresztą my też. Mama ogromną ilość książek przeczytała w swoim życiu. Toaletka była w jednym pokoju, także takie wyposażenie. U nas w domu ojciec zawsze przodownikiem takim chciał być i na przykład jak tylko się pokazały pralki, pralka musiała być, a przecież u nas się wodę nosiło i wylewało. To była jedna z pierwszych pralek, która – to nie była Frania, nie pamiętam, jak się nazywała – była kwadratowa. Bo późniejsze pralki były...
CZYTAJ DALEJ