Kośminek - Beata Kołsut - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wzdłuż Czerniejówki była ulica Wspólna. Za Wspólną była ulica Sosnowa, na której mieszkałam. Prostopadle do Czerniejówki była ulica niebrukowana, jeździło się po niej na sankach, więc tam do zabawy też było fajnie. Zimą jeździliśmy na łyżwach kilometrami po zamarzniętej Czerniejówce, latem kąpaliśmy się w tejże Czerniejówce. Ja nawet w czasie szkarlatyny zażywałam kąpieli w okolicy mostu na Pawiej, mama mnie gnała z pasem, lała mnie od rzeki do domu. Też były fajne zabawy w chowanego. Sama dzielnica się nie zmieniła. Niestety była to wina ówczesnych władz miejskich, ponieważ nie pozwalali doprowadzić ani wody, ani kanalizacji. My mieliśmy duży dom, do którego nosiliśmy wodę z ulicznych zdrojów, to się nosiło wiadrami. Już nie wspomnę o kanalizacji, bo brudy się wylewało na ulicę,...
CZYTAJ DALEJ