Cegielnia na Drobnej - Beata Kołsut - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieszkałam na Drobnej 48, niemalże vis-à-vis komina cegielni, może odrobinę dalej. Po prostu – po przeciwnej stronie ulicy. Cegielnia w każdym domu, gdzie mieszkały dzieci, nie była miejscem uwielbianym przez rodziców. Pod karą wymierzenia strasznego lania, nie wolno było nam tam chodzić, bo zdarzały się na tej cegielni bardzo często wypadki. Najgorszym, takim najstraszniejszym dla mnie czarnym ludem na cegielni był stróż, który gonił wszystkie dzieci. I bardzo słusznie, bo nie wolno było dochodzić do tych pieców, gdzie wypalano glinę. Zaraz za cegielnią, w kierunku Orfeusza dzisiejszego, było wyrobisko gliny z żelaznymi wagonikami. Tam to już absolutnie nie wolno nam było chodzić, ale chodziliśmy. Glinę ładowano na wagony, dostarczano do samej cegielni. Tam chyba rozrabiano z wodą. Kobiety,...
CZYTAJ DALEJ