Glina - Mirosław Kargol - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Brudziliśmy się tą gliną codziennie, najbardziej po deszczu. Natomiast, kiedy nie było deszczu, kiedy było sucho i gorąco, ta glina po prostu zamieniała się w pył. Byliśmy zawsze ubrudzeni tą gliną, ponieważ wiecznie kopaliśmy w niej jakieś dołki, dziurki, kominki, w których paliliśmy ogniska, bądź chodziliśmy tymi ścieżkami. Więc te małe dzieciaki po prostu były wiecznie umorusane albo zakurzone, albo, kiedy było mokro, umazane tą gliną. Byliśmy często pokaleczeni, zwłaszcza kiedy te glinianki zalane były wodą. Byliśmy pokaleczeni szkłami, puszkami, ale to była też część zabawy. Pamiętam taki moment, kiedy rozciąłem sobie stopę, chyba o szkło lub o puszkę, i płacz....
CZYTAJ DALEJ