Zabawy na cegielni - Mirosław Kargol - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dzisiaj oceniam, że to było bardzo niebezpieczne, ponieważ to były wyrobiska pionowych ścian, które miały po kilka metrów wysokości. Cóż dzieci tam mogą robić, kopaliśmy różne okienka, paliliśmy ogniska, po deszczu taplaliśmy się w błocie, to była najlepsza zabawa dla dzieci. Jak dzieci się bawią? Skacząc w kałuże, wchodząc w wodę, ślizgając się na rozmoczonym błocku. Kopaliśmy różne kominki, przejścia, budowaliśmy drabinki, chodziliśmy po tych ścianach, ślizgaliśmy się, graliśmy w piłkę. Różnie to się mogło skończyć. Poza tym, tamtędy prowadził skrót – z ulicy Drobnej można było zejść w dół, przez te glinianki i przejść w stronę szpitala na Jaczewskiego, tędy przechodziliśmy przez pola na Kalinowszczyznę, bo chodziło się na piechotę....
CZYTAJ DALEJ