Fotografie mojego brata - Elżbieta Gralewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Najmłodszy z moich braci, Jerzy Kurowski, miał aparat z takim wysuwanym obiektywem. Robił nam zdjęcia i miał też ciemnię, zrobił sobie sam. Pamiętam, że tam kiedyś weszłam, jakąś tam żaróweczkę czerwoną miał, kuwety i coś tam moczył, w jednym wywoływacz był, potem utrwalacz, a potem na sznurku wieszał i jak patrzyliśmy, a tam się pojawia zdjęcie. Drugi mój brat, Krzysiek, też to samo, łazienkę sobie zamienił u siebie w mieszkaniu na ciemnię. Dla mnie to były czary-mary, że nagle się na papierze pojawia zdjęcie, pamiętam, że podobało mi się. Mam takie zdjęcie z 1968 roku i to jest zdjęcie zrobione na ulicy Drobnej. Mój brat stał, myślę, na jezdni, a my na trawniku i za nami widać na horyzoncie zarysy Starego Miasta, a na drugim planie jest właśnie cegielnia, budynki cegielni i w kąciku...
CZYTAJ DALEJ