Płaczki żydowskie - Paweł Kłopotowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Cmentarz żydowski] był na Włostowicach, ale ja na nim nie byłem, nie miałem po prostu tam… jak ja się urodziłem to już moi dziadkowie nie żyli. Tam mieszkał już kto inny, po prostu nie wiem, tam nie bywałem. Bywałem w kościele na Włostowicach tylko, ale jeśli chodzi o ten kierkut czy kirkut gdzieś on tam był obok. Pamiętam tylko takie obrazki, jeżeli już mówimy o Żydach, że czasami szły stare kobiety właśnie tą Głęboką Drogą, skręcały w ulicę Kazimierską, no i latem to ja tam bawiłem się przed domem i one szły, niosły butelki z wodą. Wtedy w litrówkach wszystko było. Szły, niosły butelki takie z wodą. I potem po paru godzinach wracały. Pytałem mamy, to były stare kobiety, podobno Żydówki, no stare kobiety po prostu szły w miasto, pomału szły i potem z Włostowic wracały. A mama mówiła, wtedy mi powiedziała, że...
CZYTAJ DALEJ