Dzieciństwo w przedwojennych Puławach - Paweł Kłopotowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Ulubione miejsca w dzieciństwie?] Jak mieszkaliśmy na Żulinkach, to był park oczywiście. Park nad Łachą, ten teren, tam woda, rybki, tak dalej, to była frajda. A potem, też albo rzeka Kurówka w lesie, albo Wisła. Ulubione miejsce. A na Działkach to mieliśmy złotą swobodę, bo połowa tych placów zalesionych to była pusta, tak że tam był też wspaniały teren. To był na pół pusty teren zalesiony przecież. Tak że była złota swoboda. W co się bawiliśmy? O, nawet w wojny. Jakieś dwa obozy, jakieś tam podchody, takie no. W tym wypadku to było niedużo dzieci. To nie było takie, że dwie dzielnice jakieś tam się tłukły, nie, nie. To tam się między sobą, za mało nas było po prostu. Bo w innych częściach miasta to były takie tam powiedzmy, jakaś tam ulica, jacyś tam Piaskowcy, jakoś tam inni tam spod lasu znowu. U nas to nie, u nas to było...
CZYTAJ DALEJ