Pracownicy cegielni - Iwona Kędziora - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tam było dużo pracowników, takich rodzin, które w sezonie pracowały, to było na pewno ponad dziesięć, bo było około dziesięciu placów. Każdy plac był podzielony torami i każda rodzina tak jakby miała swoją stronę tego placu do układania, jedna pani była z jednej strony, druga z drugiej. Pań, które wyrabiały cegły, było ponad dziesięć, a pracowników było o wiele więcej, nie jestem w stanie tego zliczyć, dlatego że było ich bardzo dużo. Byli panowie, którzy przychodzili dodatkowo do sprzątania cegły, do dowożenia do pieców. To już była taka praca cięższa i było tych ludzi naprawdę dużo, to byli ludzie, którzy się wynajmowali tylko do tego. Byli też palacze w piecu, którzy na noc przychodzili. Cegielnia działała tak jakby na trzy zmiany, żeby piec był cały czas gorący, żeby nie wygasał. Był stróż, były też warsztaty...
CZYTAJ DALEJ