Powroty Żydów do Goraja po wojnie - Zofia Tabiszewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jeden tu nazywał się Wigda, on był krawcem, to przyjechał tutaj, był w Goraju, ja go nie widziałam tylko ktoś go widział. I mój małżonek jednego Żyda w bożnicy żydowskiej [znalazł], tam składowali buraki Niemcy, bo do obozów zabierali buraki pastewne i wywozili do obozu na zupę obozowcom i tam było w bożnicy bardzo dużo buraków. I on mówi, że szedł w wieczór tam z kimś i słyszy koło tej bożnicy, że tam taki jęk „oj ojo ojo”, coś tam mówi tak po swojemu, i on mówi do swojego kolegi: „Chodźmy, zobaczymy”, a on mówi „Nie idź, a jak to Niemiec?” „Niemiec by nie jęczał, tylko może jakiś Żyd jest, chodź, zobaczymy”, i mieli latarkę i on pierw poszedł, ale po bożnicy nic nie widać, to mówi: „To za te pryzmę zobaczyć tam w kąt jeszcze”. I mówi: „Patrzę, siedzi Żyd”, ja mówię: «Po co ty tu siedzisz?», a on «A...
CZYTAJ DALEJ