Wysiedlenie Żydów z Goraja - Zofia Tabiszewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak to było jak wypędzali Żydów z Goraja? Oj to nie było jednego dnia, to chyba było ze trzy razy, bo to było tego żydostwa dużo, na furmanki brali ich i wywozili. Raz wywieźli trochę, potem drugi raz trochę wywieźli, i wywieźli, trochę pouciekało, ale gdzie pouciekało. Z Goraja poszedł do Frampola, a w Frampolu przyjechali i tam zabrali. To do chłopów się trochę po wioskach rozchodziło, to na Hosznie, to Sapy, teraz Branew… W Branwi się kilku Żydów przechowało, tu z Goraja tych, tak… No, u nas [w Goraju] też jeden przechowywał i jak był ogień w czterdziestym czwartym roku, Niemcy uciekali i podpalili, palił się Goraj i Żydówkę wsadził, on wziął ją tam, miał schowek w psiej budzie, wchodziło się pod budynkiem. I ona tam siedziała, a on nie miał czasu nawet tej Żydówce [otworzyć]. I spaliła się żywkiem. Udusiła się w...
CZYTAJ DALEJ