Rozstrzelanie gorajskich Żydów - Zofia Tabiszewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mamusia mnie wysłała na pole po marchew czy po coś wieczorem i jestem o tu pod górką na polu, a tu coś tak jęczy, jak Cesia ta wasza: „Ojojojojoj, ojojoj, ojoj”. Obejrzałam się, a tu Niemcy prowadzą może dwudziestu, może więcej Żydów. Żydzi popierw, a Niemcy z tyłu z karabinami, myślę, gdzie ich prowadzą? Przyprowadzili na mogiłki, o tu żydowskie i tam był taki rów długi wykopany i kazali im się ustawić nad tymi rowami i ustawili się, ja patrzę, stoją ci, a potem z karabinu maszynowego jak zaczął pruć, a jak wrócę z powrotem do domu, już nie poszłam w pole, wybili wszystkich Żydów i przygrzebali ziemią i już, ale to dużo tych Żydów, i Żydziaki takie małe szły, i to wszystko tak jęczało. Widzieli, że idą na stracenie. To widziałam na swoje oczy. Tak, widziałam tą egzekucję, to prowadzili Niemcy. No, ja uciekłam z...
CZYTAJ DALEJ