Relacje polsko-żydowskie przed wojną - Zofia Tabiszewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Była zgoda [między Polakami i Żydami], i w szkole, i tak na ulicy, czy przyszedł Żyd do kogoś coś zrobić… na przykład do mojego tatusia przyszedł kółko zrobić, bo on był powroźnikiem i zepsuło mu się kółko, ale przychodzi, raz, drugi, trzeci, „No, panie Gorzkowski, kiedy to pan zrobi, to moje zakłopocie?” „Oj już jutro wam zrobię”, przyszedł jutro, no jeszcze nie zrobione, „Oj kiedy to moje zakłopocie będzie, przecież ja z tego żyję?” No bo on powrozy kręcił, i z tego się utrzymywał. I zrobił mu, ale przecież nikt ich tam nie prześladował, nie było tam nic źle. A tak żeby Polki kolegowały z Żydówkami to nie. Polka z Polką, a Żydówka z Żydówką, a tak to nie było przyjaźni, nikt się nie przyjaźnił, tu nie wiem kto by się przyjaźnił? Nie, tego nie było. A to tylko co w szkole, to co w szkole, ale krzywdy oni...
CZYTAJ DALEJ