Szabat, święta i wesele żydowskie - Jan Rogowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam [święta żydowskie]. I wesele żydowskie pamiętam. Święta żydowskie to oni robili te kuczki na jesieni. Oni się gromadzili w takich domach gdzieś i to jeszcze mieli takie dachy odkryte i tam mieli te różne modlitwy. Poza tym u nich święto to była sobota, szabas. Tak, to wtedy już żadnej pracy ani w sklepie ani nic nie było. A było nawet tak, że jak mieli jakiś sklep czy restaurację, to tam i wędlina była, a to mieli pracownika już naszego. Żyd tam przy tym nie był. On był właścicielem, ale on nie obsługiwał pani. A na weselu, no to też oni ślub to brali na śmieciu, o tam gdzieś za mieszkaniem. O tam szklankę tłukli, jakieś to miało znaczenie, no i tam te modlitwy jakieś to wszystko dokonywały się. O tak, tak szczegółowo [to nie wiem], ja był wtedy mały, tam bardzo...
CZYTAJ DALEJ