Udział moich rodziców - Weroniki i Wiktora Czarneckich w tajnym nauczaniu - Władysław Czarnecki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak się zaczęło, to nie wiem. Wiem tylko tyle, co opowiadała mi mama - że mieli tą dobrą sytuację, mieli zezwolenie z urzędu niemieckiego na nauczanie w szkole. Z tym, że oczywiście mogli nauczać matematyki w zakresie bardzo podstawowym, języka niemieckiego, no i oczywiście śpiew, rysunki. Broń Boże nie wolno było historii, geografii i polskiego. Mama wspominała, że urządzali się w ten sposób, że uczniowie, którzy mieli jakieś podręczniki stare, zeszyty, to rozkładali na ławkach podręczniki do matematyki na przykład, a w tym czasie rodzice wykładali historię czy uczyli języka polskiego. Po prostu chodziło o to, że w razie kontroli urzędu niemieckiego, żeby być, mówiąc kolokwialnie, krytym. I mama uczyła, miała zezwolenie na nauczanie, ale w domu mogła uczyć. Zaczęła w 1939 roku w szkole,...
CZYTAJ DALEJ