W czasie okupacji była to normalna rzecz, że chodziło się na komplety - Włodzimierz Chętko - relacja świadka historii [TEKST]
Nie przystawałem tylko na noszeniu ciężkich pługów czy przebieraniu ziarna u pana Klawkowskiego. Pan Klawkowski kiedyś nakrył mnie, że mam odsuniętą szufladę, a w szufladzie trzymam książkę i uczę się. Bo w czasie okupacji była to normalna rzecz, że się chodziło na jakieś komplety czy przychodzili nauczyciele do domów. Ja zresztą „małą maturę”robiłem u Urszulanek, koło Wizytek. Była tam taka siostra Beata, niemieckiego uczyła. I pan Klawkowski mnie nakrył, że czytałem książkę. I na mnie wyskoczył z mordą. A ja jemu na to mówię, że: „No, proszę wybaczyć, ale przecież ja całe życie nie będę przewracał tutaj zboża. Ja po prostu się uczę. Chodzę do pracy po to, żeby mieć pieniądze na naukę” Przyjął to jakoś tam do wiadomości i już mnie nie maltretował. Być może on mnie między innymi dlatego właśnie na tą...
CZYTAJ DALEJ