Moja klasa i nauczyciele ze szkoły przy ulicy Archidiakońskiej - Andrzej Tomasz Badyoczek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Moja klasa była dosyć zżyta. Nawet niedawno jeszcze miałem kontakty z niektórymi kolegami stamtąd, no ale niestety chyba już większość nie żyje. Ostatni, z którym utrzymywałem kontakt, to kolega z tej mojej klasy, Jacek Osowski, który mieszkał z rodziną i przed wojną, i w czasie okupacji na ulicy Jezuickiej. Ale parę lat temu umarł. W Lublinie był ostatnio chyba jakimś prezesem Towarzystwa Muzycznego. A nauczyciele byli, niektórzy przynajmniej, dosyć przypadkowi. Bardzo źle wspominam taką panią, na którą mówiło się Balbina, pani Balbina. Pewnie tak miała na imię. Dyrektorem tej szkoły, czy może kierownikiem, był pan Helman. Nauczycielką polskiego była pani Arciszowa. Nauczycielem biologii czy przyrody, jak to się wtedy mówiło, był pan Chomicz. No i chyba więcej już nazwisk nie pamiętam z tej szkoły....
CZYTAJ DALEJ