Więzienie na Zamku w Lublinie - Mieczysław Fik - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W więzieniu na Zamku byłem dziewięć miesięcy. Teraz sytuacja się zmieniła. Niedawno byłem na uroczystościach na Zamku, dostałem odznaczenie od prezydenta. Zostałem wezwany przez prokuratora do sądu w Lublinie. To był Sąd Karny Wojewódzki na Krakowskim Przedmieściu. Na przesłuchaniu zauważyłem, jak taki starszy prokurator podchodzi do mnie z pytaniami: nie agresywnie, tylko ja tłumaczę, a on mi przytakuje. Pomyślałem sobie, że to jakaś pomoc z zewnątrz, bo można to było wyczuć. Przedstawia te oskarżenia: rozbrojenie posterunków, potyczka z UB- kami i inne, ale niczego nie udowodniono; ja nikogo nie wydałem, konkretnych świadków nie było. Udowodniono tylko dezercję. Miałem lewe dokumenty; nazwisko i...
CZYTAJ DALEJ