Lublin - Mira Krum-Ledowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja nigdy, będąc z Polsce, nie byłam w Lublinie. Dla mnie Lublin to był hołd pruski, na pewno nie wiedziałam nic o Żydach. Naprawdę bardzo niewiele. A przez przypadek poznałam ludzi z Lublina: najpierw profesor Mizińską, potem Roberta [Kuwałka], a potem Witka [Dąbrowskiego], który mnie oczarował absolutnie. Nawet tłumaczyłam dla niego tekst na hebrajski, żeby ta młodzież izraelska nie musiała się męczyć po angielsku, bo oni uczą się angielskiego w gimnazjum i w podstawowej, ale to nie jest język miasteczka żydowskiego. Więc zrobiłam to dla niego. Nagle okazało się, że jest masa przyjaciół w Lublinie i powstał jakiś nowy krąg, tak że na razie mam energię i działam....
CZYTAJ DALEJ