Rodzice w getcie - Mira Krum-Ledowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Z getta pamiętam bardzo niewiele. Pamiętam to, że był ojciec, który wychodził rano, nie wiadomo było, czy wróci, ale jednak był ojciec, który za nas decydował, w jakim kącie siedzimy, co robimy i tak dalej. Matka, która cały czas zajmowała mnie tym, czym ją nakarmili w seminarium: wiersze, piosenki dla dzieci, bajki. Cudownie opowiadała. Otworzyła świat wyimaginowany, wspaniały, piękny, kolorowy, w tamtym miejscu, w tamtym czasie, kiedy słyszało się strzały na ulicy, kiedy był prawdziwy głód i kiedy słyszało się gwizd pociągów odjeżdżających do Bełżca. Wszyscy wiedzieli, że pociągi jeżdżą do Bełżca. W tamtym czasie opowiadać dziecku bajki, piosenki, to naprawdę wymagało ogromnego hartu ducha, udawać, że nic się nie dzieje. W dodatku, jak się okazało potem, była w zaawansowanej ciąży. W jakimś...
CZYTAJ DALEJ