Dziadkowie - Mira Krum-Ledowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Babcia nazywała się Anna Hartenstein, z domu Haber. Była piękną kobietą, chyba z takiego eleganckiego domu i chciała błyszczeć, dobrze się ubierać, być piękną kobietą, a tu dziadek załadował ją do kuchni. W czasie, kiedy ja ją pamiętam, była chuda, wysoka i miała absolutnie białe włosy zebrane w kok z tyłu. I właściwie więcej nie pamiętam. Ona mnie nie rozwydrzała. To jej dzieci mnie rozwydrzały. Ona przytuliła czasem, ale nie była ciepła. Mój dziadek był notariuszem, ale on nie cierpiał tego biura i tego wszystkiego. Mój dziadek rano wstawał wcześnie, leciał do krówek popatrzeć, czy wszystko w porządku zrobione. Sam też doił krowy i opowiadał mi ktoś z ocalałych z Tłumacza zaraz po przyjeździe do Izraela, że mój dziadek zaczynał dzień od tego, że szedł...
CZYTAJ DALEJ