Historie rodzinne - Zofia Gil - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mój pradziadek na [ulicy] Krakowskiej [miał] spichlerz i tam były jeszcze dwa mniejsze budynki. To właśnie ta cała góra to też było pradziadka. I co było… aż przykro powiedzieć. Też właśnie tutaj się zebrali i chcieli to powstanie styczniowe zacząć. No i było to główne walne zebranie. Bardzo dużo przyszło mężczyzn, młodzież, i kobiety też przyszły na to zebranie. A pomiędzy nimi od dłuższego czasu był taki człowiek, że wszystko chciał wiedzieć, wszystko widzieć i słyszeć. Z początku zwrócili na niego uwagę, a później machnęli ręką, że to taki charakter. A jednak nie prawda. Gdy to zebranie było ogłoszone i ludzie przyszli na to zebranie, on znikł, szukali go wszędzie i nie było go. I wtedy Ruscy, ruskie wojsko, bo to była niepodległość w Polsce wtedy, otoczyli ten budynek i w ogóle to miejsce zebrania....
CZYTAJ DALEJ