Handel i profesje Żydów w Końskowoli - Henryka Jaworska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kaflarnia to był taki obiekt, taki jeden jedyny, który był najważniejszy według mnie, ale mniejszych jakichś takich zakładów, tam kuśnierstwa nie było, bo oni z tej branży się nie zajmowali, na pewno nie nic, tylko szewc i krawcy, szewc i krawcy, dentysta, szewc, krawcy. Krawcowych nie było tylko panowie Żydzi byli krawcami bardzo dobrymi, a ja nie pamiętam, żeby tam był jeszcze jakiś inny obiekt, kaflarnia to na pewno, no i sprzedaż artykułów budowlanych przy tym, ale oni tam nic nie budowali, nic nie inwestowali w nic bo by pozostały jakieś obiekty, teraz sobie wyobrażam, gdyby coś tam byli rdzenni właściciele, którzy do dziś mieszkają w tych swoich domach, których bardzo dobrze tatuś znał, bo chodził do nich tak zwanych farniarzy, tak się mówiło, jak robili wędliny i zabijali prosiaki, czasami jak u nas nie było mięsa,...
CZYTAJ DALEJ