Życie codzienne w czasie okupacji - Zofia Januszek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W czasie wojny nikt się nie bawił. Jak chłopaczyny zrobili jakąś zabawę, to zaraz się naszło Niemców i my, dziewczyniny, musiałyśmy uciekać i tyle było zabawy. Ciężko się żyło. Niemcy zabrali wszystko zboże, wywieźli nawet do szkoły, do liceum, tam zsypywali zboża. Potem, jak już się z nimi źle robiło, kazali to sobie chłopom pozabierać. U nas nie było co dawać jeść koniom, bo zabrali nam całe zboże. Tato gotował jęczmień koniom, zdechła nam taka klacz od źrebięcia. Krowy zabierali na kontyngent – wprowadzili taki przymus i trzeba było oddawać: kto miał dwie krowy, to już mu jedną zabrali. Były łapanki na ludzi. Mnie tata schował za snopki w stodole. Chociaż ja nie wyglądałam tak dobrze, to by mnie może i nie złapali, ale tata mnie i tak chował....
CZYTAJ DALEJ