Żydzi w przedwojennej Bychawie - Zofia Januszek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam moich kolegów, ale już nie pamiętam ich imion. Była Rywka, Icek, na pewno nie pamiętam wszystkich imion, ale Żydówki i Żydziaki chodzili razem z nami do jednej klasy. Przychodziły też do mnie do domu, przychodziły z mamusiami po mleko. Moja mama miała krowy, więc sprzedawała mleko, ale Żydzi musieli być przy udoju, bo inaczej to już to mleko było dla nich nieważne. Przychodzili codziennie po to mleko. Żydzi wszystkim handlowali, tylko nie świniami, bo im nie było wolno jeść wieprzowiny. A poza tym, to handlowali cielętami i wszystkim, co było w ich mocy; kupowali i sprzedawali. Handel odbywał się na wszystkich stopniach i sklep stał koło sklepu: z mięsem,...
CZYTAJ DALEJ